nr. 83
VICTORIA, BC,
Grudzień 2017
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

REKLAMA
Polskie delikatesy
w Victorii


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Obiad Noworoczny
Dom Polski
14 stycznia

Zabawa Sylwestrowa
Dom Polski
31 grudnia


ARTYKUŁY

Bibliotekarka
Dyżurna


Z. Kossak-
Cicha Noc


S. Smolka-
W Wigilię

Bożego Narodzenia

Opłatek
tradycja

B.Ulewicz-
Camino

pielgrzymka

E.Kamiński-
Zapiski"

ciąg dalszy

S. Rdesiński
Flis

odrzański

A.Kurnicki-
Generał Rowny

wspomnienie

Orle gniazdo
polska legenda

Teleskop TMT
astronomia

Życaenia
świąteczne


Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 38

Rozmaitości

Indeks autorów

Zofia Kossak-Szczucka

Cicha Noc


Chociaż dni są jeszcze krótsze, noce jeszcze dłuższe, nastrój grudnia jest odmienny od nastroju listopada. Uroczysta odświętność cechuje ostatni miesiąc roku. Przyczyniają się do tego gody i śnieg.
Piękno śniegu cenią należycie tylko ci, co go od lat nie widzieli, bytując w kraju, gdzie przez miesięcy obowiązuje koniec października. Na czym polega czar śniegu? Że cichy. Następnie, że biały. Cisza jest zawsze dostojna, jak hałas zawsze pospolity. Pośród wrzawy trudno myśleć, w ciszy człowiek jest przymuszony do zadumy i skupienia. Zgiełk rozdrabnia – cisza wyogromnia. Wszystkie wielkie rzeczy, by się narodzić potrzebują ciszy.
Biel- to czystość, niewinność. Tęsknota stworzenia za utraconą przez grzech czystością daje się zmierzyć zachwytem, co ogarnia duszę, kiedy na ziemię spadnie pierwszy śnieg. Matka przed urodzeniem dziecka stroi dlań kołyskę, świat oczekujący przyjścia zbawiciela obleka się w biel.
Oczekiwanie stanowi istotę grudnia. Oczekiwanie na Gody.
Gody, to szczególne , niecodzienne słowo. Znaczy więcej niż biesiada , uczta, obchód. To stan szczęśliwości. Chrystus pan porównujący apostołów do sług czekających na swego pana, kiedy by się z godów wrócił – mówi o sobie samym. To, ON, Zbawiciel, przebywa na godach wiekuistych, z których raczy zstępować na ziemię. Panny mądre wchodzą wraz z Oblubieńcem-Chrystusem na gody i zawarte są za nimi drzwi.Niepowołowanego biesadnika pyta Pan: Przyjacielu jakoś tu wszedł , nie mając szaty godowej?
Więc w oczekiwaniu Godów śnieży się ziemia. Białe puchy wirują w powietrzu. Ludzie dalecy od czystości śniegu śpieszą w przedświtowym mroku na roraty. Kręcone siralnie stoczki połyskują w ciemnej nawie. Na czele rzesz pragnących przez pokutę i modlitwę odzyskać szatę godową, kroczy bolesna para winowajców: Adam i Ewa. Nikt tak gorąco jak oni nie żąda, by zostało odzyskane , co przez ich słabość przepadło. – Boże, któryś godność natury ludzkiej cudownie stworzył i jeszcze cudowniej naprawił…
Czeka świat. Czeka wszelkie stworzenie. Adventus. Rorate, caeli, desuper, et nubes pluant Justum …
Niech otworzy się ziemia I zrodzi Zbawiciela. Niech spłynie zwieńczona gwiazdami Niewiasta, która odkupi błędy Ewy. Tamta była pychą, ta będzie pokorą. Tamtą przeklinają pokolenia, Tę błogosławioną zwać będą wszystkie narody. Niech zejdzie cicha i biała jak śnieg…A słowo ciałem się stanie. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji