nr. 83
VICTORIA, BC,
Grudzień 2017
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

REKLAMA
Polskie delikatesy
w Victorii


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Obiad Noworoczny
Dom Polski
14 stycznia

Zabawa Sylwestrowa
Dom Polski
31 grudnia


ARTYKUŁY

Bibliotekarka
Dyżurna


Z. Kossak-
Cicha Noc


S. Smolka-
W Wigilię

Bożego Narodzenia

Opłatek
tradycja

B.Ulewicz-
Camino

pielgrzymka

E.Kamiński-
Zapiski"

ciąg dalszy

S. Rdesiński
Flis

odrzański

A.Kurnicki-
Generał Rowny

wspomnienie

Orle gniazdo
polska legenda

Teleskop TMT
astronomia

Życaenia
świąteczne


Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 38

Rozmaitości

Indeks autorów

Stanisław Smolka

W Wigilię Bożego Narodzenia
pamiątka ostatniej Wigilii XIX w

Jeszcze długo po przyjęciu chrześcijaństwa przez księcia Mieszka I, ludzie zamieszkujący ziemie polskie obchodzili pogańskie święta, czyli kultywowali prastare pogańskie tradycje. W okresie przesilenia zimowego cała rodzina zbierała się przy stole na wesołe Gody, by uczcić starych słowiańskich bogów, na gusła i wróżby o tej porze roku szczególnie skuteczne. Obrzędy te wykonywał ojciec rodziny jako patriarcha i kapłan rodzinnego grona.
I silniej coś ludzi ciągnęło do starych godów i obrzędów niźli ku do ciasnym ścianom chrześcijańskiej świątyni, a że kościołów było mało po kraju i duchowieństwa drobna garstka, które pilnowałoby nowego porządku rzeczy, więc też pewnie przed dziewięcioma wiekami tylko w pobliżu wielkich gniazd piastowskich, pod surowym okiem księcia, rozlegała się chwała Syna Bożego, który przyszedł na świat w Bethlejem, a wszędzie, w każdym dalszym zakątku święcił się po kryjomu stary pogański obyczaj. Ciężko to wprawdzie przyszło odpokutować, jeśli kogoś na bałwochwalczym czczeniu bogów przyłapali książęcy
siepacze, zwłaszcza w dzień tak ważnego święta chrześcijanskiego. Wszak nawet, gdy ktoś post złamał w wigilię Bożego Narodzenia, wybijano mu, dla przykładu, grzeszne zęby, które się w dniu takiego święta skazały mięsną potrawą.
Ale i sami nawet kapłani chrześcijańscy, mądrzy przybysze z dalekich cudzoziemskich krajów, zrozumieli to dobrze, że ludziom nie tak łatwo odwyknąć od tego wszystkiego z czem zrośli się od dziecka sercem i wiarą. Zabraniał zatem tylko Kościół pogańskich zaklęć i czarów, bronił wspominać o starych bogach, ale nie zabraniał ludziom zbierać się na Gody Świąteczne, gdzie stół się giął od najlepszych przysmaków na jakie stać było rolę i barcie każdego gospodarza i wody rzeki i jezior koło domostwa. Nawet i na to byli wyrozumiali dobrzy kapłani, jeśli się na takich zebraniach nie obeszło bez standardowych guseł byle tylko nielicznych. Jeśli gospodarz snopy ustawi w kącie izby biesiadnej i słomą zaścieli podłogę, żeby mu na rok przyszły ziemia obrodziła; jeśli tą słomą po uczcie obwiązuje gałęzie drzew, aby z nich miał pożytek, jeśli dziewuchy po zakończonej biesiadzie wyprowadzały psa na podwórze szczując go do szczekania i nasłuchują potem, z której strony psy odszczekują, bo na pewniaka z tamtej strony, a nie z innej przybędą swaty do gospodarczej córki...
I od tych czasów przez setki lat, w dniu uroczystym , gdy Kościół ma święci pamięć odrodzenia ludzkości przez największą miłość Boga Człowieka, skoro pierwsza gwizdka zajaśnieje na niebie, każdy dom polski zbiera się na to jedyne rzewne święto miłości, w której stary narodowy obyczaj zrósł się nierozrącznie z religijnym zwyczajem.
Zbiera się dziś, jak przed wiekami, każda rodzina polska, w ubogiej chacie, czy przy suto zastawionym stole z najkosztowniejszym nakryciem, z tymi samymi uczuciami przy łamaniu opłatka. W takim momencie odnawiają się w pamięci biesiadników rzewne wspomnienia tej uroczystej chwili z całego pasma lat, które przeżyli na świecie; wspomnienia radosne i bolesne zarazem, bo miesza się w nich pamięć ludzi drogich, z którymi niegdyś łamaliśmy się opłatkiem, a których dziś nie ma już pomiędzy żywymi. Więc i ci, których już nie ma biorą udział w Godach, bo dostaje im się ze stołu najlepsza cząstka, gorące, serde-
czne, rzewne wspomnienia – jak niegdyś przed wiekami, gdy każda gromadka biesiadników na Gody Świąteczne odstawiała dla drogich nieobecnych co smaczniejsze kąski, a patriarcha odprawiał obrzędy. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji